sobota, 4 października 2014

23.

Usłyszałam pukanie, więc poprawiłam swoją sukienkę i podeszłam do drzwi.
-Gotowa?-spytał. Westchnęłam i przytaknęłam. Złapałam jeszcze za torebkę, która leżała na łóżku. Będąc jeszcze na górze, słyszałam piskliwy głos tej dziwki. Zacisnęłam szczękę, ale pomyślałam, że nie dam jej tej satysfakcji. Tego wieczoru miałam wyglądać lepiej, niż ona. Z gracją, przynajmniej próbowałam, zeszłam ze schodów. Wszystkie pary oczu zwróciły się na mnie.
-Ona nigdzie nie idzie-zaprzeczył Jason. Z kamienna twarzą podeszłam do niego, stając kilka centymetrów od niego.
-A mnie chuj obchodzi, czy ty mi pozwolisz, czy nie.- przechyliłam głowę w bok, unosząc brwi. Starałam się wyglądać na pewna siebie i chyba mi się udało. Jason patrzył na mnie zaszokowany, gdy go wymijałam. – Ryan, idziemy?-spytałam, przygryzając wargę. Wiedziałam, że tym go wkurzę, ale o to mi chodziło. Blondyn przytaknął i podszedł do mnie. Wszyscy wyszliśmy z domu i zapakowaliśmy się do dwóch aut. Ja jechałam z Ryanem, Liamem i Harrym.
-Be, wyjaśnisz co się stało między tobą, a Jasonem?- spytał wyczekująco Liam. Uśmiechnęłam się tajemniczo.  Robiłam to specjalnie. W środku czułam się jednak jak mała dziewczynka, która na przed sobą  pierwszy dzień szkoły. Zeszłym razem wypad na imprezę nie skończył się dobrze , ale wtedy z pomocą przyszedł mi Jason. Cieszyłam się, że chociaż Ryan zaproponował swoje towarzystwo na ten wieczór.
-Ehhh... Sama już nie wiem - westchnęłam.- On  raz zachowuje się jak ideał, a raz jak totalny dupek- przyznałam, spuszczając wzrok na swoje dłonie, które w tamtym momencie były niezwykle ciekawe. To prawda, potrafiłam grać niewzruszoną, ale tylko przez jakiś czas. Mój właśnie się skończył, gdy Liam zapytał o bruneta.
-Nie przejmuj się, Selena tak ma. Poznaliśmy ją już dawno. Wcześniej też już sypiała z Jasonem.
-Czekaj!- krzyknęłam. Moje podejrzenia w tamtym momencie się sprawdziły. Ta cała Selena była tą dziewczyną, do której Jason wcześniej coś czuł- Chcesz powiedzieć, że oni byli wcześniej razem?-spytałam, wciąż w to nie dowierzając.
-Razem bym nie powiedział...- jakby się zamyślił. Uff... przynajmniej to. - Tu chodziło jedynie o sypianie, nic więcej, ale wydaję mi się, że Jason coś do niej, chyba czuł. Nie mam pewności, ale tak to wyglądało- cóż mogłam powiedzieć? Byłam w totalnym szoku! On coś do niej czuł?! To mogę się już pożegnać, że mam jakiekolwiek szanse.
-Be, wszystko ok? - spytał Harry. On się o mnie martwił?! Coś nowego...
- Chyba tak... -powiedziałam powoli,  jakbym chciała sama siebie tym przekonać. Nie! Nic nie było okay! Ta dziwka kradła mi Jasona, a ja próbuję przekonać sama siebie, że mi to mnie przeszkadza.
-Idziesz, czy będziesz tutaj siedzieć? - zapytał złośliwie Harry. Czyli znowu był dupkiem...Westchnęłam zrezygnowana i wygrzebałam się niezgrabnie z samochodu. – Mogłaś w to włożyć więcej gracji-zakpił. Przysięgam, że jeszcze jedna taka uwaga z jego strony i nie będzie tak fajnie.
- Dupek- mruknęłam pod nosem. Na szczęście tego nie usłyszał. Chciał zobaczyć więcej gracji? Okay, użyję go, aby Jason był zazdrosny. Chociaż jak myślę, to czemu miałby być zazdrosny? Jestem tylko jego przyjaciółką...
Przed klubem była spora kolejka i dwóch wielkich ochroniarzy przy wejściu.
- Ryan, oni mnie nie wpuszczą- mruknęłam mu do ucha.
-Dramatyzujesz- machnął ręką.- Jesteś ze mną, kwiatuszku- pocałował mnie w policzek, w zamian obdarzyłam go najpiękniejszym uśmiechem, na jaki było mnie stać. Podeszliśmy do ochoniarzy, a oni zmierzyli mnie długim spojrzeniem.
-Gary ona jest ze mną- mrugnął do niego Ryan. Moje serce biło o wiele szybciej, niż zazwyczaj, od nadmiaru stresu. Przełknęłam ślinę.
-Stary, bierzesz się za coraz młodsze laski- zaśmiał się. Odetchnęłam z ulgą.- Miłej zabawy- przepuścił nas, a ja wreszcie mogłam odetchnąć.  Zostawiłam w tyle chłopców i podeszłam do baru. Usiadłam na wysokim krześle, przekładając nogę na nogę. Spojrzałam na barmana, który się do mnie uśmiecha.
-Cześć- odwzajemniłam gest.
-Hej- odpowiedziałam.
-Pierwszy raz tutaj?- starał się przekrzyczeć muzykę. Przytaknęłam.- W takim razie, co dla pięknej pani?- przygryzłam wargę, czując jak moje policzki robią się czerwone. Chłopak był naprawdę przystojny.
- Coś bezalkoholowego.- wywrócił oczami i przytaknął. Odwróciłam się przodem do parkietu, obserwując wszystkich. Ich taniec mnie przerażał. Zdawałam sobie sprawę, że jeżeli chciałam zwrócić uwagę Jasona, to musiałam się popisać.
-Zatańczysz?-usłyszałam obok swojego ucha. Odwróciłam głowę w bok i spotkałam mocno zielone tęczówki. Uśmiechnęłam się szeroko i przytaknęłam. Harry lekko złapał moją dłoń i zaczął prowadzić, na środek parkietu. To wszystko zdawało się być jeszcze prostsze. Niedaleko nas spostrzegłam Selenę i Jasona. Harry odwrócił mnie do siebie tyłem, zaczynając tańczyć do muzyki. Raz się żyje- pomyślałam i zaczęłam się poruszać jak dziewczyny wokół mnie. Myślałam, że będzie to trudne, ale pomyliłam się. Szło mi, moim zdaniem, całkiem nieźle.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Zdjęłam buty i schodami ruszyłam do góry. Byłam jako pierwsza w domu. Reszta postanowiła zostać dłużej, ja miałam dość. W pokoju Jasona zrzuciłam z siebie ubrania i przebrałam się w koszulkę, oraz krótkie spodenki. Szybko jeszcze w łazience zmyłam makijaż i rozczesałam włosy, a następnie związałam je. Wróciłam do sypialni, gdzie położyłam  się do łóżka i szybko zasnęłam.
***********************************************
Hej! Co myślicie o rozdziale. Zapomniałam napisać pod ostatnim rozdziałem, że jeżeli ktoś lubi Selenę, to niech podstawi sobie inne imię. Ja w każdym bądź razie jej nie lubię i wybrałam ją do takiej,a nie innej roli.
Dzięki za tyle komentarzy! Jesteście najlepsi;** Zachęcam do glosowania w ankiecie ;))

9 komentarzy:

  1. Mi się tam podoba Selena w tej roli, osobiście jej nie lubię, od zawsze tak było, jeszcze zanim była z Jusem i gdy występowała w Czarodziejach :D
    Rozdział fajny, szkoda, że tak mało do końca, ale z drugiej strony dobrze, bo przecież będzie druga część :D
    Czekam na nn! :)
    labrer.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Super :) tez nie lubie Seleny wedlug mnie tez pasuje do tej roli

    OdpowiedzUsuń
  3. Boskie! Czekam na nn <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Super mega *-* nie moge sie doczekac kiedy dodasz nn :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Genialny rozdzial tylko myslalam ze będzie bardziej opisana impreza jak jest Jason zazdrosny albo cos :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Nieważne kogo gra Selena nie przepadam za nią, ale liczyłam na małą scenkę zazdrości ze strony Joson'a, rozdział oczywiście jak zawsze cudowny <3 i po prostu kocham Cię za Twohe opowiadania ;**

    OdpowiedzUsuń